The WeatherPixie Lilypie
Kategorie: Wszystkie | dzidziuś | robótki | smutki | suwaczek
RSS
środa, 30 sierpnia 2006
Bronię się jak mogę...

aby nie zacząć nowej robótki przed skończeniem turkusowego topiku. Tunika kusi mnie jednak jak mały diabełek. Włóczka już jest (może niepotrzebnie ją kupiłam) i czeka, od czasu do czasu łypiąc na mnie swoim szarym 'okiem'.
Wzór też już wybrałam.


Z tym moga być jednak pewne problemy, zważywszy że schemat podany w gazecie jest niekompletny i w niczym nie przypomina tego co modelka ma na sobie :(

Pozostaje mi zatem pełna improwizacja. Po cichutku liczę na pomoc dziewcząt z forum, którym tunika też chyba przypadła do gustu. Może uda nam się coś wymyśleć wspólnymi siłami.

To jest wersja z Victoria's Secret. Cudeńko!

wtorek, 29 sierpnia 2006
Topik z elementów...

wzorowany jest na tej bluzeczce.



A tu jest schemat:

http://smutkiirobotki.blox.pl/resource/402538716.jpg
http://smutkiirobotki.blox.pl/resource/402538726.jpg
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/03c3ff4d5ad62818.html

poniedziałek, 28 sierpnia 2006
W całym domu pachnie...

suszącymi się grzybkami :) Nie znalezliśmy ich wprawdzie zbyt wiele, ale i tak wszystko co się nadawało nadzialiśmy na sznurki i powiesiliśny w piekarniku. Teraz suszą się ślicznie i rozsiewają przyjemną woń lasu i ... Bożego Narodzenia. Przywodzą mi na myśl paczki, które dostawaliśmy od rodziców w Kalifornii. Już w skrzynce pocztowej pachniało grzybami i od razu było wiadomo, że idą Święta.

niedziela, 27 sierpnia 2006
Sezon grzybowy...

właśnie się rozpoczął.




A mnie jest szkoda lata...

i uparcie bronię się przed nadejściem jesieni.
Jakiś czas temu kupiłam sobie turkusową Sonatę i na pożegnanie mojej ulubionej pory roku robię kolejną bluzeczkę. Pewnie nie założę jej już w tym roku, ale trudno.

Pierwotnie myślałam o czymś takim.

Skromny, prosty, zakryte ramiona - idealny do pracy. Niestety próbka nie wypadła najlepiej, chociaż grubość włóczki i jej kolor były zbliżone do tego w opisie :(
Nie cierpię tego: już wydaje mi się, że znalazłam coś ciekawego a za chwilę okazuje się, że to wcale nie wychodzi tak jak bym tego chciała.
No i zabawa z poszukiwaniem wzoru zaczyna się od początku.

Poszperałam trochę w Necie i wybrałam topik z elementów. Nie jest niestety tak zabudowany jak ten powyżej i prawdopodobnie będzie musiał grzecznie poczekać do przyszłego lata, ale i tak się na niego zdecydowałam. Robi się bardzo szybko i mam nadzieję, że wkrótce będę mogła się nim pochwalić.


Sweterek z krówką skończony...

i przekazany maluszkowi :)
Mam nadzieję, że będzie pasował.


Poprawiłam mój zielony topik...

ponieważ drażniło mnie straszliwie to, że był ciutkę za krótki. Poza tym w trakcie noszenia robił się jeszcze krótszy i coraz szerszy. A do tego - nie wiedzieć czemu - przekręcał się w lewą stronę (?).
Nie miałam wystarczającej ilości włóczki na plisę na dole, ale wystarczyło mi jej na kilka rzędów ściegiem francuskim. I to rozwiązało problem :)

wtorek, 22 sierpnia 2006
Bawiłam się dziś...

ze sweterkiem z krówką. Obiecałam go już dawno koleżance mojej mamy i w końcu się za niego zabrałam. Złapało mnie ostre przeziębienie i zafundowałam sobie dzień wolny od pracy. W efekcie udało mi się skończyć mój zielony topik i zrobić sporą część tego zabawnego sweterka.





Skończyłam i...

zastanawiam się czy nie jest troszkę za krótki. Niestety nie mam wystarczającej ilości włóczki by dorobić plisę na dole, więc musi zostać tak jak jest.




poniedziałek, 21 sierpnia 2006
I jeszcze jedno...



To tu w Yosemite NP pewnego kwietniowego popołudnia powiedziałam: "tak".
 
1 , 2 , 3